Może czas skończyć z kopaniem Jurka Owsiaka!

Gram z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy od tak wielu lat, że nie pamiętam, który to był finał. Orkiestrowe serduszka naklejane były wszędzie, głównie na kalendarzach, notatnikach i podręcznych notesach. Na pamiątkę! Przez powien czas Orkiestra postrzegana była pozytywnie. Owszem, zdarzały się głosy krytyczne, ale nie były dominujące. Powoli stawała czymś oczywistym, zawsze w zimie, zawsze w styczniu, zawsze angażująca młodych w szczytnym celu. Wielokrotnie byłem wzruszony, gdy widziałem bardzo, bardzo młodego człowieka z puszką, pod opieką, zapewne swojej mamy, zbierającego datki. Niestety, dożyłem też czasu zmasowanych ataków na orkiestrę, na Jurka Owsiaka, na całą inicjatywę WOŚP. Nigdy nie potrafiłem zrozumieć tych inwektyw, Przecież ci wspaniali młodzi ludzie robią coś pożytecznego dla nas, dla siebie, dla kraju! Jeśli nie chcesz uczestniczyć – trudno. Nikt nikogo nie zmusza. Akcja rozliczana jest bezwzględnie i skrupulatnie. Czy jest się czego czepić! Chyba tylko tego, że Jurek ma teraz czerwone oprawki okularów, a to nie wszystkim może się podobać. Mnie się podobna i proszę, Jurku, nie zmieniaj ich.

Inicjatywa Orkiestry, by dla wszystkich chętnych zorganizować w lecie festiwal muzyczny, jest świetna. Dlaczego – bo ja, człowiek już stary i lekko niedołężny, okaleczony chorobą, im zazdroszczę. Mają to, czego żąda młodość, potem nie będzie już na takie zabawy czasu. Życie się skomplikuje, zestarzeje, dojdą zadania i obowiązki. Praca, dzieci, chęć wypoczynku w bardziej luksusowych warunkach, nad ciepłym morzem, w górach czy nad jeziorami. Stajemy się bardziej wygodni i spanie na twardej ziemi pod namiotem jest zbyt dużym poświęceniem. Skąd to wiem? Bo gdy byłem młody, razem z przyjaciółmi wędrowaliśmy po Polsce z namiotem i nie przeszkadzał nam nawet deszcz czy zimno. Dziś, siedząc przy ciepłym kominku, z przyjemnością oglądamy zdjęcia z tamtych lat. Nie jest ich dużo, bo filmy tanie nie były, ale pokazują, jak piękna może być młodość i jak niewiele potrzeba, by być szczęśliwym. Uciechę mamy wielką i choć na chwilę krew krąży raźniej.

34. finał WOŚP spowodował, że zacząłem zastanawiać się, w jaki sposób przeciwnicy Orkiestry będą jej dokuczać. Możliwości, poprzez internet, jest wiele, bardzo wiele. I co? I nic, Orkiestra grała, ludzie dawali datki, takie na jakie ich stać, siarczyste zimno nikogo nie odstraszyło. Ataki w internecie znalazłem w wypowiedziach ludzi, którym nic się nie podoba, zawsze mają jakieś uwagi. Czy to sukces? Pewnie tak! Po 34 latach grania większość przeciwników dała sobie spokój. Ta Orkiestra będzie grała, bo jest jak walec na drodze. Nie boi się przeciwników, nie walczy z nimi, po prostu ich ignoruje, nie zauważa. I to jest zasługa Jurka Owsiaka. Wielka zasługa. Zastanawiam się tylko, jak długo człowiek może, bez utraty zdrowia, wytrzymać ciągły napływ nienawiści, zazdrości, okłamywań, kuksańców z każdej strony. Może czas, by przyjąć hasło: Przestańcie kopać Jurka Osiaka, bo nie wiem, czy znajdziemy drugiego takiego jak on.

I jeszcze jedno. Wśród odznaczeń, jakie już dostałeś ja, autor tego tekstu, przyznaję ci, Jurku, mój order: Order Wielkiego Serducha. A za nim stoi parę milionów ludzi.

Roman Ferenc